sobota, 21 lipca 2018

Domek Ewy Braun. Pobierowo

Dom Ewy Braun w Pobierowie znajduje się w lesie przy plaży w zachodniej części miejscowości (koniec ul. Grunwaldzkiej, za bazą ratowników, niedaleko zejścia na plażę).

Jak wieść niesie, miałby to być domek letniskowy należący do kochanki Hitlera, ale nie jest to potwierdzone. Z dużym prawdopodobieństwem można domniemywać, że "domek Ewy Braun" to tylko miejscowa legenda. 

poniedziałek, 9 lipca 2018

Mauzoleum feldmarszałka. Krobielowice

Miejscowość Krobielowice (pow.wrocławski, gmina Kąty Wrocławskie) w latach 1937-1945 nazywała się Bluchersruh, czyli "miejsce spoczynku Bluchera". Gebhard Leberect von Blucher był pruskim feldmarszałkiem, który podczas wojen napoleońskich dowodził w bitwach pod Lipskiem i Waterloo. Słynny Plac Solny we Wrocławiu do końca wojny nosił nazwę upamiętniającą feldmarszałka: Blucherplaz. 

Początkowo pamięć dowódcy chciano uczcić, stawiając w Krobielowicach olbrzymi głaz, latami wydobywany z kamieniołomu w Sobótce-Górce. Okazało się jednak, że ważącego 600 ton głazu o wymiarach 4 x 7,5 m nie da się przetransportować do wsi. W ciągu dwóch lat głaz przesunięto zaledwie o 4 metry. Rozpoczęto więc budowę granitowego mauzoleum, która trwała od 1846 do 1853 roku. 

W grobowcu spoczął Blucher wraz z żoną i córką. Dziś mauzoleum jest puste. Jak głosi tablica informacyjna, zwłoki feldmarszałka "zostały sprofanowane i uszkodzone w czasie działań wojennych wczesną wiosną 1945 roku". 

niedziela, 8 lipca 2018

Krzyże pokutne i inne kamienne skarby. Sobótka

W Sobótce (pow. wrocławski) znajdują się dwa krzyże pokutne. Pierwszy z nich o wymiarach 175 x 98 x 19 ustawiono na terenie lapidarium Muzeum Ślężańskiego przy ul. Św. Jakuba. Został tu przeniesiony w latach 50. z Proszkowic. Brak rytu.

Drugi krzyż pokutny znajdziecie w Sobótce Zachodniej, przy skrzyżowaniu ulic Skłodowskiej-Curie, Polnej i Granitowej. Krzyż typu maltańskiego, z rozszerzającymi się ramionami, ma wymiary 127 x 75 x 23. Brak rytu.

W muzealnym lapidarium można zobaczyć nie tylko krzyż pokutny. Zebrano tu kamienne zabytki z okolic Sobótki, m.in. niepozorne granitowe walce z symbolem x: takim samym, jakie znajdują się na rzeźbach kultowych ze Ślęży. W przypadku ślężańskich rzeźb ów znak interpretuje się zazwyczaj jako symbol solarny związany z pogańskim kultem. 

Jednak odnalezienie znacznie późniejszych obiektów, które również oznakowane były iksem, zainspirowało badaczy do poszukiwania innej hipotezy. W 1209 roku terytoria ślężańskie podzielono, jedna część znalazła się pod władaniem Henryka Brodatego, druga należała do wrocławskiego Klasztoru Najświętszej Marii Panny. 
W związku z tym symbol na kamieniach granitowych i rzeźbach kultowych może mieć znacznie bardziej przyziemne wytłumaczenie: być może kamienie z symbolem x były po prostu znakami granicznymi, ustawianymi na granicy między włościami świeckimi i kościelnymi. 
W muzeum znajdują się dwa takie walce: z Będkowic i Górki. 

sobota, 7 lipca 2018

Starożytne rzeźby kultowe. Śląski Olimp - Ślęża (718 m n.p.m.)

Ślęża to najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego, zaliczany do Korony Gór Polskich i Korony Sudetów Polskich. Nie bez powodu jest zwana Śląskim Olimpem. W starożytności stanowiła centrum kultu, który przetrwał tu do ok. X wieku, czyli do początków chrystianizacji. O dawnym pogańskim charakterze góry świadczą wały i rzeźby kultowe, datowane na 700-400 rok p.n.e. Według jednych badaczy, są to pozostałości po kulturze łużyckiej, według innych - celtyckiej. 

Panna z rybą: to ponad dwumetrowej wysokości rzeźba przedstawiająca postać bez głowy i jednego ramienia, trzymająca przy torsie rybę. Głowa mogła zostać uszkodzona podczas przenoszenia rzeźby, a może odcięta przez zakonników jako symboliczny koniec pogańskich praktyk na Ślęży. Panna z rybą znajduje się w połowie drogi na szczyt Ślęży (przy czerwonym szlaku wiodącym z Sobóki). Umieszczono ją razem z niedźwiedziem pod wiatą otoczoną siatką. 

Niedźwiedź I: towarzysz Panny z rybą: obie rzeźby tkwią pod wiatą przy czerwonym szlaku na szczyt Ślęży. Niedźwiedziowi brakuje łap i głowy. Ze względu na te uszkodzenia w rzeźbie dopatrywano się też dzika albo lwa. Na grzbiecie znajduje się symbol x, który według najbardziej rozpowszechnionej hipotezy jest symbolem solarnym. 

Niedźwiedź II: drugi kultowy niedźwiedź znajduje się na szczycie Ślęży - stanowi najbardziej rozpoznawalny element ślężańskiego krajobrazu. Na brzuchu niedźwiedzia znajduje się x, jednak prawdopodobnie symbol jest późniejszy niż sama rzeźba. 

Mnich: ta rzeźba jest podobna raczej do gigantycznego kręgla o wysokości 2,6 m. Znajduje się u podnóża Ślęży, przy drodze z centrum Sobótki do Schroniska pod Wieżycą. Mnich trafił do Sobótki dopiero w 1950 roku - wcześniej służył jako słup milowy usytuowany między Wrocławiem a Świdnicą. 

Grzyb: znajduje się w centrum Sobótki, przy kościele św. Anny. Prawdopodobnie jest to tylko cześć rzeźby - według jednej z wersji głowa w hełmie, według drugiej tułów, według trzeciej, najbardziej prawdopodobnej - nogi okryte długą szatą. 

niedziela, 6 maja 2018

Mauzoleum Beckera. Jelenia Góra / Maciejowa

Mauzoleum Emila Beckera w Maciejowej (obecnie: dzielnica Jeleniej Góry) powstało w latach 1891-1902. W tutejszym parku znajdował się również pałac, który w 1965 roku został rozebrany. Do dziś zachowała się natomiast wieża widokowa z 1875 roku. 

Mauzoleum i wieża przez lata niszczały, na szczęście znaleźli się ludzie, którzy postanowili uratować parkowe obiekty. O swoich działaniach informują na facebookowej stronie Zapomniany pałac i park Maciejowa.  Dzięki ich zaangażowaniu parkowe alejki zostały oznakowane, teren wokół wieży uporządkowany, a mauzoleum zyskało nowy dach. 

Dawniej w grobowcu znajdowała się marmurowa figura Chrystusa, która została przeniesiona do miejscowego kościoła. Od 2016 roku w mauzoleum siedzi... potwór: pamiątka po nagrywanym w Maciejowej filmie Redwood. Jednak nie wszystkim potwór przypadł do gustu. W zeszłym roku został zniszczony, mimo że wejście do mauzoleum było zabezpieczone kratą. Elementy zniszczonego potwora pozostawiono jednak we wnętrzu grobowca. 

niedziela, 18 lutego 2018

Przedszkole pod lasem. Stary Węgliniec

Przedszkole w Starym Węglińcu (gmina Węgliniec, powiat zgorzelecki) do szczęściarzy nie należy. Przetarg na remont opuszczonego budynku ogłaszano sześć razy. Jak informuje regionalny  portal, w 2009 roku przedszkole zostało sprzedane firmie, która planowała wyremontować obiekt i zorganizować w nim ośrodek opiekuńczo-pielęgnacyjny dla osób starszych.
Od tego czasu stan budynku zmienia się tylko na gorsze. W 2013 roku wybuchł pożar: na miejscu znaleziono rozerwaną gaśnicę. "To był tylko wybuch, nic się nie stało, trwają czynności" - mówił Komendant Komisariatu Policji w Pieńsku. W 2015 roku historia się powtarza: przedszkole traci dach, płonie strych. 

Dzisiaj o dawnym przeznaczeniu tego miejsca świadczą kolorowe ściany, malowidła kwiatów, ptaków, postaci z bajek. W zderzeniu z gruzem i odpadającym tynkiem robi to naprawdę groteskowe wrażenie. 

czwartek, 25 stycznia 2018

Stan techniczny: do remontu. Pałac w Giebułtowie

 Pałac w Giebułtowie (gm. Mirsk, powiat lwówecki) jest wystawiony na sprzedaż. W ogłoszeniu przeczytamy "stan techniczny: do remontu". Prawdę mówiąc to bardzo eufemistyczne określenie. Budynek jest zrujnowany, a ponurym dopełnieniem ruiny są okna zasłonięte czymś, co przypomina czarne worki na śmieci. 

Barokowy pałac powstał w latach 1661-1665, a jego pierwszym właścicielem był Christoph von Uchtritz (do tego właśnie rodu należał też zamek w pobliskim Świeciu). Przebudowywano go w XVIII, XIX i XX wieku. Po wojnie do 1970 roku był użytkowany jako obiekt kolonijny.

Przed bramą na teren pałacowy ustawiono tablicę informacyjną (z inicjatywy Pro Parva Patria - Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Regionu). Możemy przeczytać, że "w trójkątnej ścianie szczytowej znajduje się bogato zdobiony owalny otwór okienny". Niestety ta informacja jest już nieaktualna - trójkątnego zwieńczenia fasady po prostu już nie ma. Tablica informuje także: "Poniżej zachowała się przeszklona loggia z balustradami". Chodzi pewnie o łukowate okno, ani to loggia, ani przeszklona. 

Giebułtowski pałac czeka na właściciela - jak tysiące podobnych dolnośląskich obiektów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś obiekt doczeka się remontu. Jeśli nie, jeszcze kilka lat i będzie po sprawie. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

W starym kinie. Łagów Lubuski

Łagów Lubuski (gm. Łagów, pow. świebodziński) słynie nie tylko z jezior, nie tylko z zamku Joannitów, ale również z Lubuskiego Lata Filmowego, corocznego festiwalu organizowanego tu od 1969 roku.

 Pokazy filmowe od początku odbywały się w kinie Świteź - aż 41 edycji festiwalu miało miejsce właśnie w tym obiekcie. Dziś kino jest opuszczone, a wydarzenia festiwalowe przeniesiono na pobliski amfiteatr oraz do ośrodka wypoczynkowego Leśnik. 

Kino opustoszało prawdopodobnie w 2010 roku. Później przez jakiś czas był tu pub. W ciągu kilku ostatnich lat budynek niszczał: widać, że zadziałał tu nie tylko czas, ale też wandale. Pomimo zniszczeń nadal zachowało się wyposażenie kinowe: jest sala, resztki ekranu, fotele, gdzieniegdzie można znaleźć taśmy filmowe, plakaty i ulotki reklamujące seanse, jakie niegdyś się tu odbywały. 

Spacer po łagowskim kinie Świteź jest jak wehikuł, dzięki któremu można cofnąć się do czasów świetności małych kin studyjnych i lokalnych. Wydaje się, że Świteź umarł śmiercią "naturalną", tak jak wiele innych małych sal kinowych, które nie miały szans w starciu z wielkimi kinami sieciowymi. 

Małe, ale niepowtarzalne kina lokalne zostały zmiażdżone przez ustandaryzowane i przewidywalne sieciówki. Niestety kino upadło nawet w miejscowości, która jest związana z kinematografią prawie od pięćdziesięciu lat... 

czwartek, 22 czerwca 2017

Krzyże pokutne w Świeciu

 W murze kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Świeciu (gm. Leśna, pow. lubański) znajdują się trzy krzyże pokutne, umieszczone po prawej stronie bramy przy wejściu na teren kościelny. 

Na pierwszym krzyżu umieszczono ryt kordu. Odkryto go dopiero w 2003 roku. Został nieco niefortunnie wmurowany w ogrodzenie, bo jego ramię częściowo zasłania przypora. 
Obok niego wmurowano drugi krzyż, ten nie posiada żadnego rytu. Został odnaleziony w 2002 roku. Na trzecim, najmniejszym krzyżu (z odłamanym trzonem) wyryto nóż. 
Prawdopodobnie z drugim krzyżem wiąże się śmierć Karla von Uechtritz, zastrzelonego przez przyjaciela 6 maja 1602 roku. 

Przy kościele znajdują się płyty nagrobne właśnie członków rodziny von Uechtritz: rodu, który od XIV do XVII wieku władał Świeciem i tutejszym zamkiem. Najstarsza z płyt nagrobnych pochodzi z 1572 roku. 
Na wewnętrznej stronie muru otaczającego kościół znajdują się natomiast niemieckie epitafia (obecnie w renowacji),  a w centralnej części dawnego cmentarza pomnik ofiar I wojny światowej. 

piątek, 16 czerwca 2017

Sępia Góra: 828 m n.p.m.

Sępia Góra (828 m n.p.m.) być może nie jest tak popularna jak pobliski  Stóg Izerski, ale nam bardzo przypadła do gustu.
Dzisiejsza nazwa wzniesienia powstała po 1945 roku z inicjatywy Komisji Ustalania Nazw Miejscowych, która zajmowała się zmianą niemieckich toponimów na polskie. Komisja spolszczyła niemiecką nazwę Geierstein. 
Jednak pierwsza - słowiańska - nazwa góry to Gajowa. Według legend było to słowiańskie miejsce kultu. Na szczycie Gajowej miał znajdować się święty gaj. Jak dotąd nie znaleziono jednak jakichkolwiek śladów, które potwierdziłyby, że Sępia Góra rzeczywiście była miejscem kultu.

Według innej legendy - bliższej naszym czasom - zbocza Sępiej Góry miały być miejscem ukrycia tajemniczych skrzyń, które w 1941 roku przewieziono z Brna do Bad Flinsberg (Świeradowa). Jednak i ta historia, jakoby ukryto tu skarby III Rzeszy, nigdy nie została potwierdzona materialnymi dowodami (jest natomiast relacja świadka). 

Na Sępią Górę prowadzą ze Świeradowa dwa szlaki: niebieski i zielony, które na początku przebiegają łącznie, potem się rozdzielają. 
Na samym szczycie znajduje się zgrupowanie skałek zwane Białym Kamieniem. 
Wchodziliśmy szlakiem niebieskim, zeszliśmy żółtym + zielonym. Czas wejścia to ok. 1,5 godziny. Niestety, na szlaku prowadzona jest... wycinka drzew, w związku z czym spory odcinek trasy dosłownie tonie w błocie, a wzdłuż niej leżą powalone kłody... :(