Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelenia Góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelenia Góra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2019

Krzyż pokutny - Jelenia Góra (Zabobrze)


Jeleniogórski krzyż pokutny znajdujący się przy murze otaczającym kościół pod wezwaniem św. Wojciecha na Zabobrzu (skrzyżowanie ulic Moniuszki i Ogińskiego).

Przypomnijmy, że nie jest to jedyny krzyż pokutny w Jeleniej Górze. W centrum miasta są jeszcze trzy: dwa przy ul. 1 Maja (cerkiew), jeden na Bankowej (kaplica św. Anny). 

niedziela, 6 maja 2018

Mauzoleum Beckera. Jelenia Góra / Maciejowa

Mauzoleum Emila Beckera w Maciejowej (obecnie: dzielnica Jeleniej Góry) powstało w latach 1891-1902. W tutejszym parku znajdował się również pałac, który w 1965 roku został rozebrany. Do dziś zachowała się natomiast wieża widokowa z 1875 roku. 

Mauzoleum i wieża przez lata niszczały, na szczęście znaleźli się ludzie, którzy postanowili uratować parkowe obiekty. O swoich działaniach informują na facebookowej stronie Zapomniany pałac i park Maciejowa.  Dzięki ich zaangażowaniu parkowe alejki zostały oznakowane, teren wokół wieży uporządkowany, a mauzoleum zyskało nowy dach. 

Dawniej w grobowcu znajdowała się marmurowa figura Chrystusa, która została przeniesiona do miejscowego kościoła. Od 2016 roku w mauzoleum siedzi... potwór: pamiątka po nagrywanym w Maciejowej filmie Redwood. Jednak nie wszystkim potwór przypadł do gustu. W zeszłym roku został zniszczony, mimo że wejście do mauzoleum było zabezpieczone kratą. Elementy zniszczonego potwora pozostawiono jednak we wnętrzu grobowca. 

niedziela, 25 września 2016

Zamek Chojnik. Sobieszów

Zamek Chojnik (Chojnasty, Kynast) nigdy nie został zdobyty. Warownię Schaffgotschów położoną na wysokości 627 m n.p.m. zniszczyło uderzenie pioruna w 1675 roku. Już w XIX wieku ruina była popularną sudecką atrakcją - znajdowała się tu gospoda i schronisko turystyczne. Po II wojnie światowej zamek był kilkukrotnie remontowany - teraz (wrzesień 2016) trwa kolejny remont. 

Na Chojnik wchodziliśmy od strony Sobieszowa (dzielnica Jeleniej Góry). Prowadzą stąd dwa szlaki - czerwony i czarny. Szlak czerwony nie jest wymagający - niedawno całą trasę wybrukowano i idzie się tędy jak na spacerku po parku. Zdecydowanie polecamy szlak czarny - wiedzie on przez Zbójeckie Skały i na tym odcinku jest najbardziej wymagający. Jest o wiele trudniejszy niż czerwony, ale także o wiele bardziej malowniczy! Na wysokości Skalnego Grzyba łączy się zresztą ze szlakiem czerwonym. Po przejściu przez Zbójeckie Skały jest już tylko łatwiej. Czas przejścia czarnego szlaku to ok. 45 minut.

Wejście na zamek jest płatne - 6 zł bilet normalny i 4 zł ulgowy (dodatkowo u podnóża góry należy uiścić opłatę za wejście na teren Karkonoskiego Parku Narodowego). Największą atrakcją jest możliwość wejścia na wieżę, skąd można podziwiać zamkowy dziedziniec i panoramę Karkonoszy. 

Zamek ma oczywiście swojego ducha. Jak głosi legenda właściciel zamku powodowany pychą postanowił objechać konno mury warowni. Próba nie powiodła się - pyszałek spadł w przepaść. Jego córka Kunegunda, pogrążona w żałobie, postanowiła, ze odda rękę temu, kto zdoła objechać zamek na grzbiecie konia. Oczywiście wszyscy śmiałkowie ginęli marnie. Razu pewnego zjawił się rycerz, na widok którego serce Kunegundy zabiło mocniej. Rycerz ów dokonał niemożliwego - okrążył konno zamek. Oświadczył jednak księżniczce, że nie weźmie jej za żonę, bo zginęło przez nią tylu nieszczęśników. Rycerz odjechał, a Kunegunda w wielkiej rozpaczy rzuciła się w urwisko. 

sobota, 22 sierpnia 2015

Lista Grundmanna, czyli ukryte skarby

Dużo ostatnio mówi się o odnalezieniu Złotego Pociągu w okolicach Wałbrzycha. Sprawa jest tyleż głośna, co kontrowersyjna. Mnożą się spekulacje i hipotezy, ale istnienie pociągu wywiezionego przez nazistów z Wrocławia, po brzegi wypełnionego kosztownościami, nie zostało jeszcze potwierdzone. Nie istnieją żadne dokumenty, które uwiarygodniłyby historię Złotego Pociągu. Inaczej jest ze skarbami ukrytymi na Dolnym Śląsku przez Gunthera Grundmanna - te skrytki istniały naprawdę i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. 

Kim był Grundmann? Ten niemiecki historyk sztuki  i konserwator dzieł sztuki w czasie II wojny światowej pełnił funkcję Konserwatora Zabytków Dolnego Śląska. Zgromadził najcenniejsze dolnośląskie dzieła sztuki i ukrył je w prawie 80 skrytkach rozlokowanych na terenie całego regionu. Sporządził tzw. listę Grundmanna, zawierającą zaszyfrowane informacje o lokalizacji skarbów. Jakie cele mu przyświecały? Gdzie zostały ukryte kosztowności? Co stało się z nimi po wojnie?

Pałac w Żarskiej Wsi, miejsce przechowywania zbiorów sztuki z Muzeum Miejskiego w Goerlitz

środa, 29 kwietnia 2015

Składnica skarbów. Jelenia Góra

Pałac Paulinum w Jeleniej Górze pełni dziś funkcję hotelu, ale tuż po wojnie był największą w Polsce składnicą dzieł sztuki. Początki obiektu sięgają XVII wieku, kiedy jeleniogórscy jezuici zakupili teren za miastem. Utworzony tu folwark nazwali Paulinenhof (od imienia Paula Kottinga, pierwszego przełożonego klasztoru). Po sekularyzacji majątku kościelnego teren trafił do rąk Richarda von Kramsta, który wybudował tu okazałą rezydencję. 
W latach trzydziestych XX wieku pałac zmienił właściciela - Niemiecki Front Pracy zorganizował w Paulinenhof obóz szkoleniowy dla członków NSDAP. 

Po wojnie Polacy zorganizowali w Paulinum Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i Sztuki. Składowano tutaj m.in. dzieła sztuki odnalezione w skrytkach z listy Grundmanna (pisałam więcej o skrytkach we wpisie o kościele z Gościszowa).  Poszukiwaniami "skarbów" zajmowała się po wojnie komisja rewindykacyjna MKiS kierowana przez Witolda Kieszkowskiego. 

Współczesny pałac to obiekt hotelowy, więc nic dziwnego, że jest w świetnym stanie. Za budynkiem znajduje się niewielki plac z tarasem, zdobionymi filarami i fontanną. Poza samym pałacem warto zobaczyć resztki parku krajobrazowego. Założenie parkowe powstało w XIX wieku. Opierało się na wykorzystaniu naturalnego ukształtowania terenu - przede wszystkim formacji skalnych na Górze Krzyżowej (Kreuzberg). Do dziś zachowały się ławki wykute w skałach - jedna z nich znajduje się na szczycie wzgórza, niestety została "ozdobiona" przez miłośników niebieskiej farby...

 Panorama pałacu


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Krzyże pokutne. Jelenia Góra

W ścianie Cerkwi Świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ul. 1 Maja w Jeleniej Górze znajdują się dwa krzyże pokutne - ciekawe ze względu na ryty. Na większym wyryto dwa narzędzia zbrodni - kuszę (lub łuk) i miecz. Wyobrażam sobie, że ofiara została dobita (prawdopodobnie gdyby było dwóch zabójców, byłyby też dwa osobne krzyże).
Mniejszy krzyż posiada ryt, który pewnie można uznać za rzadkość. Widnieje na nim dość nietypowe narzędzie zbrodni - drabina...  Cerkiew łatwo znaleźć, idąc jeleniogórską "majówką".

niedziela, 26 kwietnia 2015

Memento mori. Jelenia Góra

Zespół barokowych kaplic grobowych otaczających Kościół Łaski w Jeleniej Górze został niedawno zrewitalizowany. Pamiętam "garnizon" sprzed lat - grobowce były wtedy w strasznym stanie. Dzisiaj wyglądają świetnie. Zadbano o najmniejsze szczegóły - zabezpieczono nawet niewielkie fragmenty nagrobków, umieszczając je we wnękach w murze i tworząc w ten sposób lapidarium. 

Pierwsze mauzolea bogatych jeleniogórskich kupców wybudowano w 1710 roku. Były przeznaczone dla zamożnych członków tutejszej Fraterni Kupieckiej, tzw "panów woali" (miejscowych producentów i eksporterów płótna). Według kroniki miasta Moritza Vogta król Fryderyk II w pierwszym momencie, patrząc na okazałe kupieckie grobowce, wziął je za domy mieszkalne... Rzeczywiście, w czasach swojej świetności kaplice grobowe mogły wyglądać jak małe wille. 

Do dziś zachowało się dziewiętnaście kaplic grobowych oraz szereg epitafiów. Po wojnie cmentarz został zdewastowany i splądrowany. Rozkradziono kamienie nagrobne, które wykorzystywano jako wtórny surowiec budowlany.
Teraz co prawda dawna nekropolia (obecnie park) jest odnowiona, ale łatwo znaleźć znaki powojennych zniszczeń.
To, co mnie najbardziej uderzyło, to posągi i płaskorzeźby pozbawione głów... Dekapitacja nie ominęła nawet elementów typowo sakralnych - mnóstwo tu bezgłowych jezusków i aniołków. Niestety, nie uchroniło ich przed wandalizmem ani to, że są zabytkami, ani to, że zdobią miejsce czyjegoś pochówku. 

Warto zejść z parkowych alejek i podejść do grobowców, żeby przyjrzeć się z bliska szczegółom. Detale nagrobne mają typowo barokowy klimat - przychodzi mi na myśl memento mori, bo niemal na każdej kaplicy można znaleźć wizerunki śmierci lub trupich czaszek. 

Jelenia Góra to przykład dobrych praktyk cmentarnych - bardzo mnie cieszy, że odnowiono to miejsce i nie dopuszczono do jego dalszej degradacji.