Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żeliszów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żeliszów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

10 śladów po niemieckich cmentarzach, czyli żywi przeciwko umarłym

Porządków na blogu ciąg dalszy - tym razem dziesięć śladów po niemieckich cmentarzach...

1. Bolesławiec  

2. Czerwona Woda

10 dolnośląskich strachów - lista subiektywna

Blog się rozrasta, co skłania nas do zrobienia drobnych porządków - w ramach systematyzowania  / podsumowania dotychczasowych wpisów przygotowaliśmy listę dziesięciu opuszczonych dolnośląskich pałaców i kościołów. Wkrótce pojawią się kolejne posty grupujące odwiedzone przez nas miejsca. 
1. Pałac w Żarskiej Wsi 

2. Pałac w Gościszowie

sobota, 28 marca 2015

Cmentarz ewangelicki, Żeliszów

Tuż za kościołem w Żeliszowie (powiat i gmina Bolesławiec) znajduje się dziewiętnastowieczny cmentarz ewangelicki, a właściwie to, co z niego pozostało. Nagrobki chylą się ku ziemi, ciężko odczytać inskrypcje z pozieleniałego kamienia. Większość mogił całkowicie porosła bluszczem i widoczne są tylko ich zarysy, jakby kiełkowały z ziemi,

Oprócz mniejszych nagrobków są tu też grobowce - równie zrujnowane. Prawdopodobnie tuż po wojnie padły łupem szabrowników, poszukujących kosztowności. 


Nekropolia razem z żeliszowskim kościołem ewangelickim tworzą posępną całość otoczoną cmentarnym murem. Kiedyś pewnie był solidny, szczelnie odgradzając świat zmarłych od świata żywych. Teraz jest zniszczony, większość tablic nagrobnych zniknęła, zostały po nich puste miejsca w murze jak dziura po wyrwanym zębie. 
Jest też coś, co zapewne dawniej było cmentarną kaplicą. Teraz to tylko ściany bez dachu. 

Chodząc po cmentarzu w Żeliszowie trudno oprzeć się wrażeniu, że mimo woli spaceruje się po trupach. Niektóre zapadnięte groby można rozpoznać, ale z pewnością wiele jest takich, po których na powierzchni nie pozostało już nic. A jednak są - gdzieś w zapomnianej głębi ziemi. 
I znów - jak w przypadku kościoła - jest to historia jakich wiele. Mnóstwo ewangelickich cmentarzy po wojnie podzieliło los tego.

Kościół ewangelicki, Żeliszów

Nie wiem, ilu mieszkańców może mieszkać w Żeliszowie (powiat i gmina Bolesławiec), ale wieś robiła wrażenie opuszczonej. A wyjechać stąd  (i dostać się tu inaczej niż samochodem) chyba niełatwo - na tabliczce przystankowej dwa kursy dziennie do Bolesławca. Na tym kończy się żeliszowska sieć komunikacji publicznej.

Szukamy kościoła. We wsi brak jakichkolwiek drogowskazów, które kierowałyby do tego miejsca. To pierwszy znak, że do lokalnego dziedzictwa kulturowego niewiele przykłada się tu uwagi.

Znajdujemy wreszcie klasycystyczną świątynię na planie elipsy. Podobno projektował ją Carl Gotthard Langhans, twórca projektu Bramy Brandenburskiej. Wszystkie wejścia są zamurowane. Mogło to służyć zabezpieczenia kościoła przed dalszą dewastacją, ale główny motyw był pewnie inny. Wnętrze jest w fatalnym stanie i łatwo tu o wypadek, zwłaszcza gdy ktoś pokusi się o wspinaczkę na piętro po zrujnowanych schodach.

W jednym z zamurowanych wejść wyciągnięto kilka cegieł, przez zaimprowizowane przejście ciężko się przecisnąć

W środku - zachwyt i smutek. "Perła Żeliszowa" znajduje się w totalnej ruinie. Wśród szczątków desek na podłodze walają się opróżnione puszki po piwie, śmieci wszelakie, nawet bukiet sztucznych kwiatów, przytargany tu chyba niedawno, bo prawie niezakurzony. Na ziemi ślady po ognisku.