Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gronów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gronów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

Krzyże pokutne. Gronów, Sławnikowice

Krzyż pokuny w Sławnikowicach (pow. i gmina Zgorzelec) znajduje się w murze, przy kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (po lewej stronie bramy). Jest otoczony łańcuchem. Nie widnieje na nim narzędzie zbrodni, tylko znak krzyża. 

Inaczej jest w Gronowie (pow. i gmina Zgorzelec) - na tym krzyżu widać coś w rodzaju szerokiego noża czy sztyletu. Tym razem nie jest to krzyż wkomponowany w mur, ale "wolnostojący". Jest umieszczony za kościołem pw. NMP, przy głównej drodze przebiegającej przez wieś. Niestety od przodu zasłania go siatka - co prawda cienka, ale i tak ogranicza trochę widoczność. Tył krzyża można obejrzeć, zaglądając przez kościelny mur.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dziupla alchemika. Sławnikowice

Sławnikowice (pow. i gmina Zgorzelec) to senna wioska łańcuchowa, zamieszkana przez niespełna 400 duszyczek. W tutejszym pałacu w XVII wieku mieszkał Ehrenfried Walther von Tschirnhaus - wynalazca miśnieńskiej porcelany. Wybudował we wsi hutę szkła, przeprowadzał eksperymenty optyczne i opracował technologię fabrykacji europejskiej porcelany. 
To właśnie on jest twórcą tej technologii, chociaż opracowanie receptury miśnieńskiej przypisuje się niekiedy Johannowi Friedriechowi Bottgerowi. Bottger dostał zadanie od Augusta Mocnego - miał stworzyć dla niego szczere złoto.
We współpracy z von Tschirnhausem stworzył jednak nie złoto, ale porcelanę. Według nowych źródeł mistrz ze Sławnikowic (czy raczej: Kieslingswalde) nie był wcale pomocnikiem Bottgera, ale jego nauczycielem i rzeczywistym wynalazcą miśnieńskiej porcelany. Mistrz przez swoje badania doprowadził niestety rodzinę do finansowej ruiny.
Pałac w Sławnikowicach był po wojnie siedzibą szkoły podstawowej - dziś jest dzierżawiony przez Polsko-Saksońską Fundację Tschirnhaus Museion. Być może gdyby tuż po wojnie nie ulokowano tutaj szkoły, budynek podzieliłby los wielu innych opuszczonych pałaców na Dolnym Śląsku. Pałac jest w bardzo dobrym stanie. Nieco gorzej wyglądają położone obok budynki gospodarcze, które dawniej funkcjonowały przy pałacu. Natomiast po starej gorzelni i browarze pozostały tylko resztki (zabudowania spłonęły w 1812 roku).

Jednak ciekawsze wydaje się otoczenie kościoła (dawniej ewangelickiego). Nad portalem znajduje się kartusz herbowy rodu von Tschirnhaus. Po obu stronach portalu umieszczono rzeźbione trupie czaszki. Zachowały się też dwa epitafia z 1684 roku - na jednym z nich wyryto fragment z Księgi Hioba. Niestety, jest też puste miejsce po płycie nagrobnej, która została skuta z muru. Przed wejściem na teren kościelny znajduje się krzyż pokutny. Zamiast rytu narzędzia zbrodni widnieje na nim ryt krzyżyka. 

Przez Sławnikowice przebiega dolnośląski odcinek Drogi Świętego Jakuba, biegnący dalej do granicy z Niemcami w Zgorzelcu, a prowadzący do Hiszpanii, do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Przebiega tędy również Euroregionalny Szlak Rowerowy ER-4. Na koniec jeszcze jedna sprawa - Sławnikowice (tak jak sąsiedni Gronów) zostały objęte inicjatywą Przygoda z Nysą, dzięki czemu stanęły tu tablice informacyjne. Mała rzecz, a cieszy!