Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janowice Wielkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janowice Wielkie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 września 2018

Krzyż pokutny. Miedzianka

Miedzianka (gm. Janowice Wielkie, pow. jeleniogórski) - miejsce, którego nie ma... Niemal od początków swojego istnienia Miedzianka była miasteczkiem górniczym. Na przestrzeni wieków intensywnie eksploatowano to miejsce,  jednak prawdziwa katastrofa nadeszła po II wojnie światowej - wówczas wydobywano tu uran, który następnie transportowano do Związku Radzieckiego. Chaotyczna sieć tuneli przebiegała pod domami mieszkalnymi - od lat 50. XX w. miasteczko zaczęło dosłownie zapadać się pod ziemię. Szkody były tak wielkie, że resztkę mieszkańców wysiedlono na jeleniogórskie Zabobrze. 

Dzieje tego niezwykłego miejsca opisał Filip Springer. Swoją opowieść zaczyna właśnie od krzyża pokutnego:

"Zabobonni mówili, że to wszystko przez to, że w Kupferbergu [Miedziance] przed laty brat zabił brata. Przelanie braterskiej krwi miało ściągnąć na miasteczko klątwę. Przypominały o tym dwa kamienne krzyże postawione śląskim zwyczajem przez samego zbrodniarza tuż obok drogi biegnącej do Johannesdorfu [Janowic]. Memento na jednym z nich nie pozwalało zapomnieć. Wystawało zza traw za każdym razem, gdy ktoś spojrzał w tamtą stronę. Ludzie nauczyli się więc nie patrzeć. [...] Memento - jak ostrzeżenie, że za niektóre błędy przyjdzie płacić przez całe stulecia". 

Z dwóch krzyży, o których wspomina Springer, uchował się tylko jeden. Z Miedzianki zostało niewiele. A jednak warto tu przyjechać: żeby zobaczyć ślady uranowej historii miasta oraz... skosztować piwa z tutejszego browaru, który kilka lat temu tchnął życie w to umierające miejsce.

środa, 1 sierpnia 2018

Raubritterzy i husyci. Zamek Bolczów, Janowice Wielkie

Zamek Bolczów, położony w Rudawach Janowickich na wysokości 561 m n.p.m. nieopodal Janowic Wielkich, powstał w 1375 roku z inicjatywy Clericusa Bolza, ochmistrza księcia Bolka II Małego. Warownia stała się bazą wypadową dla raubritterów, w dodatku właściciele sprzyjali czeskim husytom. 

Husytyzm jako reformatorski ruch religijny nie był mile widziany przez Kościół rzymskokatolicki. Po straceniu przywódcy ruchu Jana Husa, wybuchły wojny husyckie, których skutki nie ominęły zamku Bolczów. W XV wieku zamek został zniszczony przez śląskich mieszczan przeciwnych husytom. Warownia szybko jednak została odbudowana przez kolejnego właściciela: Hansa Dippolda von Burghausa. W następnych wiekach zamek przechodził z rąk do rąk, aż do czasu wojny trzydziestoletniej. Służył wówczas okolicznym mieszkańcom jako schronienie, jednak w 1645 roku został spalony przez Szwedów i do dziś pozostaje w ruinie. 

W 1848 roku ruina z inicjatywy Wilhelma Stolberga Wernigerode została zabezpieczona, urządzono w niej gospodę i udostępniono do zwiedzania. Mury zostały częściowo zrekonstruowane, a zamek wyposażono w schody i poręcze ułatwiające zwiedzanie. Znajdowało się tu również schronisko turystyczne, które po wojnie zostało zlikwidowane. 

Do zamku Bolczów najłatwiej dostać się zielonym szlakiem z Janowic Wielkich (czas wejścia: ok. 30 minut).