Wzmianki w źródłach niemieckich podają, że świątynia w Kościelnikach Średnich (pow. lubański, gmina Leśna) powstała już w 1002 roku - taka data miała widnieć na stropie. Inne źródła wzmiankują, że początki budynku sięgają połowy XIII wieku, jeszcze inne wskazują na rok 1335.
Jakby nie było, jest to jeden z najstarszych kościołów w okolicy, na co wskazuje zresztą jego architektura - typowa dla kościołów romańskich ciężka i prosta bryła, grube mury, małe okienka - wszystko to dlatego, że świątynie romańskie często pełniły dwie funkcje, sakralną i obronną.

Najciekawszy element dawnego cmentarza to rzeźba siedzącej kobiety, z kotwicą u stóp. Nad jej głową pewnie było kiedyś epitafium - teraz została tylko bryła, na której wyraźnie widać ślady po dłutowaniu.
Co gorsza, posąg został pozbawiony głowy i ręki. Przypomina jakieś upiorne, bezgłowe widmo, które wieki temu postawiono na straży kościoła i które utknęło tu do dzisiaj...
Ruiny kościoła dosyć łatwo znaleźć. Wieża i resztki dachu są widoczne z drogi prowadzącej z Lubania do Leśnej. Natomiast żeby podejść pod sam kościół, musieliśmy trochę kluczyć - nie znaleźliśmy przejścia od strony dawnego pałacu (dziś jest to budynek mieszkalny).
Pomimo tego, że po kościele nie zostało zbyt wiele, to zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca, w końcu romański zabytek to jest coś - czuć klimat dawnych wieków, odległej przeszłości, a bezgłowy posąg sprawia, że jest tu trochę niepokojąco...
Pozostałości po niemieckim cmentarzu.
Ta płyta nagrobna leżała na ziemi, w miejscu oddalonym nieco od niemieckich nagrobków.
Smutny posąg kobiety bez głowy...
U stóp postaci wyrzeźbiono... kotwicę?
Posąg jest tak ciekawy, że trudno było przestać go fotografować...
To chyba cud, że drewniany szczyt wieży jeszcze się trzyma - chociaż widać, że hełm jest już przechylony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz