Los pałacu (dworu?) w Studzieńcu (pow. nowosolski, gmina Kożuchów) wydaje się przesądzony. Dni zabytku są policzone. Dach jest w tak fatalnym stanie, że na serio bałam się chodzić po wnętrzu. Wszystko dosłownie się sypie. Dodajmy do tego podmokły teren i brak jakichkolwiek zabezpieczeń, mimo że jest to własność prywatna.
Można przypuścić, że jeszcze kilka deszczwych jesieni, kilka śnieżnych zim i reszta dachu runie. A gdy to się stanie, ratunku już nie będzie.
Pałac był niegdyś otoczony fosą i parkiem. Teraz zielenina rośnie chaotycznie, a fosa to zarośnięte bajorko, chociaż trzeba przyznać, że otoczenie nadal jest malownicze.
Cóż, to tylko jeden z wielu przykładów losu niemieckich zabytków, które są rozsiane po wszystkich zakątkach krainy historycznej niegdyś zwanej Schlesien...
Niech was nie zmyli to zdjęcie - tylko z tej strony dach wygląda na cały.
Fasada. Spójrzcie na dach nad środkową częścią... Nie wiem, jakim cudem wiatr go jeszcze nie zdmuchnął.
Wnęka po piecu.
Odrobinki dawnych zdobień.
Lepiej nie patrzeć w górę...
Po lewej stronie widać odpiłowane belki.
Na ten balkonik raczej się nie wybieram.
Pałac (dwór) od wielu lat robi przygnębiające wrażenie. Jako antidotum na ten niemiły widok, odwiedzam uroczy kościół w Studzieńcu. Opisałam go w jednym z wpisów na blogu http://mariadolczewska.blogspot.com/2015/02/odwiedziny-u-kolezanek-w-studziencu.html
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za link, ta stara stodoła w Zatoniu jest bardzo ciekawa, zaintrygował mnie też "smutny dom"...
Usuń:) Stara stodoła jest przy drodze z Barcikowic do Barcikowic Małych(Google Mapy - Barcikowiczki). "Smutny dom" stoi przy ul. Kwiatowej w Zatoniu (równoległa do szosy nr 283 najlepiej skręcić koło kościoła)
Usuń