Feldmarszałek Michaił Kutuzow, dowódca rosyjski i książę smoleński, zapisał się w polskiej historii jako pogromca Powstania Kościuszkowskiego i Konfederacji Barskiej. Przyczynił się też znacząco do klęski Napoleona.

W miejscu złożenia wnętrzności Kutuzowa już w sierpniu 1813 roku ustawiono posąg - złamaną kolumnę otoczoną dębowym wieńcem - z inskrypcją w języku rosyjskim i niemieckim: "Książę Kutuzow Smoleński zasnął snem wiecznym 28 kwietnia 1813".
Drugi obelisk upamiętniający Kutuzowa znajduje się przy ul. Kubika. Powstał w 1819 roku i miał być symbolem rosyjsko-pruskiej przyjaźni.
Żelazny monument po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną w 1945 roku stał się miejscem kultu - uznano, że postać generała nadaje się do eksponowania potęgi mocarstwa. Przechodzący obok niego żołnierze mieli nakaz oddawania honorów.

Natomiast wokół miejsca pochówku wnętrzności generała utworzono cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli w walkach o Bolesławiec (znajduje się przy drodze nr 94, przy wjeździe do miasta od strony Zgorzelca). Leżą tu żołnierze I Frontu Ukraińskiego, którzy brali udział w operacji dolnośląskiej. Po obu stronach bramy cmentarnej umieszczono rzeźby - jedna z nich to wizerunek carskiego grenadiera z 1813 roku, drugi przedstawia czerwonoarmistę z 1945 roku.
Cmentarz jest, ale szczątków rosyjskiego dowódcy z czasów kampanii napoleońskiej nie ma już w Bolesławcu.

W 2013 roku z terenu nekropolii zniknął jeszcze jeden obiekt. Władze polskie w porozumieniu z władzami rosyjskimi postanowiły wyburzyć obelisk upamiętniający żołnierzy Armii Czerwonej z powodu fatalnego stanu.
Cmentarz jest zadbany. Nagrobki, elementy sztukaterii, obeliski i schody zostały oczyszczone. Część z grobami czerwonoarmistów uporządkowano. Zniknęła trawa, a pojawiła się kostka brukowa. Renowacji poddano kolumnę Kutuzowa.
Prace remontowe przeprowadzono w 2014 roku - po raz pierwszy od powstania nekropolii czerwonoarmistów. Pracami nadzorował jeleniogórski konserwator zabytków, a sfinansowała je Ambasada Rosyjska w Polsce.
Pewnie znajdą się osoby, dla których upamiętnianie Armii Czerwonej jest kontrowersyjne, ale moim zdaniem dobrze się stało, że władze miasta potraktowały bolesławiecką nekropolię jako zabytek architektury, który wymaga ochrony.
![]() |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz