piątek, 2 października 2015

(Opuszczony?) Pałac w Kościelnikach Górnych

 Pałac w Kościelnikach Górnych (pow. lubański, gmina Leśna) - nietrudno jest zauważyć tę niezwykłą budowlę, za to trudno znaleźć o niej jakieś konkretne informacje. Wiadomo nam tylko tyle, że powstał w XVIII wieku, w XIX został rozbudowany, a latach powojennych służył jako PGR. I jeszcze - co istotne - obecnie ma właściciela. 

Jak można przeczytać w tym artykule, właściciel miał w planach remont pałacu, jednak w 2008 roku jeleniogórska delegatura Urzędu Ochrony Zabytków wytoczyła mu proces, uzasadniając decyzję w ten sposób: właściciel "będąc zobowiązany do uzyskania w drodze decyzji zezwolenia na przeprowadzenie prac remontowych na terenie pałacu [...] dokonał prac remontowych polegających na zbijaniu tynków, odkrywaniu posadzek, demontowaniu boazerii stolarki drzwiowej i okiennej [...]" itd. 

Okazało się, że właściciel rozpoczął remont bez konsultacji z konserwatorem zabytków i bez uzyskania odpowiedniego zezwolenia. Trudno jest tę sprawę oceniać. Z jednej strony jakikolwiek remont jest lepszy niż pozostawienie dzieła architektonicznego na pastwę losu, ale jednak z drugiej strony właściciel obiektu zabytkowego powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakie procedury wiążą się z remontem prawnie chronionego zabytku.

Pałac jest imponujący, nawet pomimo jego obecnego, raczej opłakanego stanu. Zdobią go puste wnęki, w których dawniej znajdowały się rzeźby.  Teren wokół jest totalnie zarośnięty - za pałacem znajdował się ozdobny park, który dzisiaj wygląda jak busz, przez który trzeba się wręcz przedzierać. Brak jest jakichkolwiek tabliczek informujących o zakazie wstępu, terenie prywatnym czy przeprowadzanym remoncie, który chyba jest w toku.  

Być może warto będzie odwiedzić to miejsce za jakiś czas i zobaczyć, czy stan pałacu zmienił się na lepsze. 




Wykusz i boczne (nieczynne) wejście.


Weranda... Jakoś nie zachęca do wypicia tu kawy o poranku...


Wejście boczne i zejście do piwnic - nieczynne.


We wnękach znajdowały się rzeźby, po których ślad niestety zaginął.



Porzucony samochodowy trup dobrze koresponduje z (opuszczonym?) pałacem, 







A na środku, przed ścianą frontową, jak na złość rozrosły się krzaczyska, zasłaniając częściowo widok na pałac od strony ulicy. 


4 komentarze:

  1. Zbite tynki, zerwane posadzki, wygląda to jak jakiś skład budowlany. Nie zmienia to faktu, że pałac jak najbardziej jest do odratowania. Mam nadzieję, że te biurokratyczno-prawne przepychanki się skończą i tym samym remont ruszy... Kadr w górę bardzo mi się podoba, super :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te przepychanki to coś więcej niż biurokracja - chodzi o dobro budynku, który podczas remontu nie może stracić swojego zabytkowego charakteru. Dzięki za komentarz, pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Witam, informacje na stronie są nie dokładne i nie aktualne. Projekty są zrobione, uzgodnione z konserwatorem zabytków jest uzyskane pozwolenie na budowę. Co do uzgodnień z konserwacją zabytków to proponuje przeczytać artyków na stronie http://www.region24.info/art-236.html. Zapraszam również na stronę pokazującą projekt planowanej rozbudowy obiektów pałacowych http://www.aquabund.com/integracja/index.htm . Obecnie właściciel jest wtrakcie pozyskiwania inwestora pomocniczego bo z czego co wiem konserwator utrudniał pozyskanie dotacji z unii europejskiej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten komentarz - mam nadzieję, że uda się zrealizować plany dotyczące tego pięknego obiektu, trzymam za to kciuki! Serdeczne pozdrowienia :)

      Usuń