piątek, 17 maja 2019

Diabelski młyn - ikona Czarnobyla


Powszechnie twierdzi się, że diabelski młyn w Prypeci nigdy nie został uruchomiony. Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Faktycznie otwarcie wesołego miasteczka zaplanowano na czwartek, 1 maja 1986 roku (zatem pięć dni po sobotniej katastrofie). Otwarcie miało towarzyszyć obchodom Święta Pracy. 
Jednak kilka dni przed wybuchem w elektrowni (według różnych źródeł: tydzień lub dwa przed awarią) młyn został próbnie uruchomiony z udziałem pasażerów. Ruszyły też samochodziki w autodromie. 

Wesołe miasteczko i diabelski młyn - nie ma chyba bardziej rozpoznawalnego obiektu w czarnobylskiej strefie. To miejsce stało się wręcz ikoną Czarnobyla, chociaż wcale nie jest to najciekawsze miejsce w Prypeci. 

piątek, 10 maja 2019

Przedszkole "Czeburaszka". Prypeć

W Prypeci funkcjonowało aż piętnaście przedszkoli - łącznie było w nich prawie 5 000 miejsc. Średnia wieku mieszkańców Prypeci w 1986 roku to 26 lat - miasto było więc zamieszkiwane głównie przez ludzi młodych, toteż dzieci w wieku przedszkolnym z pewnością nie brakowało. 

Przedszkole "Czeburaszka" wzięło swoją nawę od bohatera popularnych radzieckich bajek. Czeburaszek - niedźwiadek z wielkimi uszami - został wymyślony przez bajkopisarza Eduarda Uspienskiego, następnie trafił do telewizji - ostatnią część (Czeburaszek idzie do szkoły) wyprodukowano w 1983 roku .

Przedszkole "Czeburaszka" jest dosyć rozległym obiektem - placówka mogła pomieścić aż 320 dzieci. Zostały po nich zabawki, książeczki i  zeszyty, a w szatniach buciki i ubranka. W przedszkolnych salach można znaleźć plansze edukacyjne, łóżeczka, malutkie krzesełka i ławeczki... Dziecięcy mikrokosmos w jednej chwili zatrzymany w czasie... 

niedziela, 5 maja 2019

Strefa czarnobylska: stacja kolejowa Janów

 Stacja kolejowa Janów tuż przy mieście Prypeć to składowisko opuszczonego taboru kolejowego. Przed katastrofą działały tu połączenia pasażerskie i towarowe. 

Sama miejscowość Janów była jednym z najwcześniej opuszczonych miejsc w strefie: wieś wysiedlono już 27 kwietnia 1986 roku, tego samego dnia, w którym zarządzono ewakuację mieszkańców Prypeci. Ludzie wyjeżdżali głównie autobusami - do ewakuacji użyto tylko dwóch pociągów. 

W okolicach pobliskiego składowiska pojazdów trafiliśmy na tzw. hot spot: bardzo skażony obiekt, który przypominał szmatkę albo kawałek blachy - na jednym ze zdjęć pokazujemy pomiary dozymetrem: 

458,2 μSv/h 
1,913 mSv/h 
5,229 mSv/h. 

Promieniowanie znacznie wzrastało w miarę przybliżania dozymetru do gruntu. 

sobota, 4 maja 2019

Srefa czarnobylska. Miasto Prypeć i okolice

  Prypeć wybudowano w 1970 roku dla pracowników Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej im. Lenina. Miało to być wzorcowe radzieckie miasto, całkowicie samowystarczalne, zaspokajajace wszelkie potrzeby mieszkańców: szpital, dom kultury, hotel, kawiarnie, świetnie zaopatrzone sklepy, wesołe miasteczko, szkoły i przedszkola. Ta potęga zbudowana na "pokojowym atomie" trwała zaledwie 16 lat. 

27.04.1986, dzień po katastrofie w elektrowni, zarządzono ewakuację miasta. Mieszkańcom powiedziano, że wrócą po trzech dniach, gdy Prypeć zostanie oczyszczona z radioaktywnego skażenia. Mogli zabrać wyłącznie najpotrzebniejsze rzeczy.
 Nikt już jednak nie wrócił - miasto do dziś jest opuszczone. To kłamstewko zapobiegło jednak wybuchowi paniki, dzięki czemu akcja ewakuacyjna przebiegła bardzo sprawnie: 50 000 mieszkańców w ciągu kilku godzin wyjechało z miasta.

Dzisiejsza Prypeć to miasto zjadane przez czas; niezwykłe miejsce, w którym natura i cywilizacja trwają w przedziwnej symbiozie. Szerokie arterie stopniowo pochłania las, drzewa wyrastają z betonu, a między blokowiskami przechadza się łoś. To też świadectwo minionej epoki - Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej podległej radzieckiemu imperium.

W Prypeci można poczuć grozę, ale jeszcze silniejsze uczucia, które wzbudza miasto, to spokój i smutek.

piątek, 3 maja 2019

Muzeum Czarnobylskie w Kijowie. Ukraina

W Muzeum Czarnobylskim w Kijowie byliśmy 26 kwietnia - dokładnie w 33. rocznicę katastrofy z 1986 roku. Wprawdzie nie jest to nowoczesne, interaktywne muzeum, ale naprawdę warto je zobaczyć. W kilku salach zgromadzono około 7000 eksponatów, głównie dokumentów, map i fotografii. Nie są one opisane w j. angielskim, więc przydaje się tu znajomość ukraińskiego - chociaż niekoniecznie, bo eksponaty mówią same za siebie. 

Oprócz dokumentów można tu zobaczyć m.in. dozymetry (urządzenia służące do pomiaru promieniowania), kombinezony, maski gazowe, wyposażenie likwidatorów (osób, które dokonywały dekontaminacji: oczyszczania skażonych terenów), a także makietę reaktora nr 4, pokazującą jego przekrój. 

Do głównej sali prowadzą schody, nad którymi zawisły tabliczki z nazwami miejscowości, których nie znajdzie się już na żadnej współczesnej mapie - wiosek, które po katastrofie zostały wysiedlone. Część z nich dosłownie zniknęła z powierzchni ziemi - radioaktywne domy zostały zakopane w tzw. mogilnikach, zwierzęta hodowlane i domowe - rozstrzelane i również zakopane. 

Muzeum Czarnobylskie to zapis ogromnej tragedii. Tragedia ta dotknęła nie tylko ludzi, którzy zostali ewakuowani ze skażonych terenów i zmuszeni do pozostawienia swoich domów. To także katastrofa dla pracowników elektrowni (dwie pierwsze ofiary śmiertelne - Szaszenok i Chodemczuk - to właśnie pracownicy), dla strażaków gaszących pożar reaktora i umierających w męczarniach w moskiewskim szpitalu nr 6, dla likwidatorów myjących ulice i budynki Prypeci, zakopujących w ziemi domy, zwierzęta, drzewa, a nawet samą ziemię. 

O Czarnobylu napisano już grube tomy, nakręcono masę filmów, ale sama katastrofa nadal pozostaje czymś niezrozumiałym, nie do końca pojętym... Będąc w Kijowie, odwiedźcie koniecznie to miejsce (stacja metra: Kontraktowa Ploszcza), na pewno nie pożałujecie! 

czwartek, 2 maja 2019

Popołudnie w Kijowie. Ukraina

Popołudnie w Kijowie: Muzeum Czarnobylskie - Plac Kontraktowy - przejazd kijowskim funikularem - Monastyr św. Mikołaja Archanioła - Plac Sofijski - Majdan Niezależności.
***
Co można zobaczyć w Kijowie w jedno popołudnie? Obowiązkowo Majdan Niezależności (Plan Niepodległości, Euromajdan) - miejsce niezwykle ważne dla współczesnej Ukrainy. To w tym miejscu protestowano przeciwko polityce ówczesnego prezydenta, Wiktora Janukowycza. Bezpośrednia przyczyna protestów - Janukowycz nie podpisał umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. 

W lutym 2014 roku jednostki specjalne Berkut podjeły próbę brutalnego stłumienia protestu. Gaz łzawiący, granaty hukowe, wreszcie broń palna. Cywile na placu byli łatwym celem dla Berkutu, który strzelał do ludzi na oślep. Bezpośrednim efektem Euromajdanu było odsunięcie od władzy Janukowycza. W trakcie starć ze stroną rządową zginęło ponad 100 cywilów, którzy dziś nazywani są Niebiańską Sotnią. Upamiętnia ich Aleja Bohaterów Niebiańskiej Sotni z wizerunkami ofiar zamieszek z przełomu 2013/2014.

niedziela, 10 marca 2019

Zamek Frydlant. Czechy

Frydlant - czeska miejscowość położona zaledwie dwanaście kilometrów od granicy z Polską (przejście graniczne w Zawidowie). W tej miejscowości znajduje się niezwykły zamek, wybudowany w 1278 roku. Ten gotycki zamek był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany, co wpłynęło na jego niezwykłą architekturę. 

Wnętrza pomieszczeń zamkowych i pałacowych (bo jet tu też pałac z XIX wieku)  robią ogromne wrażenie, zwłaszcza że zachowało się naprawdę sporo wyposażenia. Niestety fotografowanie wnętrz jest zabronione, więc możemy pokazać jedynie zamek z zewnątrz.

Frydlan to pierwszy zamek w Europie Środkowej, który udostępniono dla ruchu turystycznego (1800 rok). Obecnie zwiedzanie jest możliwe wyłącznie z przewodnikiem, ale nasi południowi sąsiedzi pomyśleli też o Polakach - można zwiedzać również z polskim przewodnikiem, który szczegółowo opowiada o historii zamku. Zwiedzanie trwa około dwóch godzin! 

Z zamkiem - jak to z zamkami bywa - wiąże się też legenda. Według niej to właśnie Frydlant miałby być miejscem ukrycia Bursztynowej Komnaty. Ponadto podobno to właśnie Frydlant Franz Kafka opisał w swojej powieści Zamek. Jednak obie te informacje należy traktować raczej jako ciekawostki, bowiem dowodów brak ;)

Warto przy okazji odwiedzić położony u stóp zamku Browar Zamkowy, serwujący rzemieślnicze piwa - do wyboru, do koloru! 

niedziela, 3 marca 2019

Krzyż pokutny - Jelenia Góra (Zabobrze)


Jeleniogórski krzyż pokutny znajdujący się przy murze otaczającym kościół pod wezwaniem św. Wojciecha na Zabobrzu (skrzyżowanie ulic Moniuszki i Ogińskiego).

Przypomnijmy, że nie jest to jedyny krzyż pokutny w Jeleniej Górze. W centrum miasta są jeszcze trzy: dwa przy ul. 1 Maja (cerkiew), jeden na Bankowej (kaplica św. Anny). 

poniedziałek, 18 lutego 2019

Egipt po wielkopolsku. Muzeum Archeologiczne w Poznaniu


Muzeum Archeologiczne w Poznaniu dysponuje ciekawą wystawą stałą "Śmierć i życie w starożytnym Egipcie", stworzoną ze zbiorów Muzeum Egipskiego i Zbiorów Papirusów w Berlinie oraz Państwowego Muzeum Sztuki Egipskiej w Monachium. 

Możemy tu zobaczyć ponad sto eksponatów, od niewielkich ozdób i posążków, przez zwoje papirusów i mumie zwierząt, do okazałych, pięknie zdobionych sarkofagów. Motywem przewodnim ekspozycji jest życie pozagrobowe.

Jednym z ciekawszych eksponatów jest umieszczony na dziedzińcu obelisk Ramzesa II - jedyny taki obelisk w Polsce. Dwutonowy obelisk mierzy obecnie 3 metry - jest niższy niż dawniej, ponieważ jego zwieńczenie jest uszkodzone. 

Obelisk znajdował się w miejscowości Tell Atrib, gdzie wraz z drugim takim obiektem (jego fragmenty są dziś eksponowane w muzeum w Kairze) był ustawiony przed świątynią boga -krokodyla Chneti-cheti. 

Na obelisku znajdują się inskrypcje poświęcone trzem faraonom: Ramzesowi II, Merenptahowi i Seti II. Prawdopodobnie Ramzes nakazał skuć z obelisku wcześniejsze napisy,  zastępując je swoim imieniem. Można ponadto zauważyć zatarte płaszczyzny - te powstały przez wymazanie imienia boga Setha, który - jako przeciwnik Ozyrysa - był postrzegany jako patron wrogów Egiptu i pomocnik najeźdźców. 

W Muzeum Archeologicznym możecie obejrzeć również inne wystawy stałe: "Archeologia Sudanu" oraz coś rodzimego: "Pradzieje Wielkopolski" oraz "Tu powstała Polska". Nie ukrywam jednak, że - moim zdaniem - największe wrażenie robi ekspozycja egipska. 

niedziela, 20 stycznia 2019

Stary Węgliniec - ślady po Alt Kohlfurt


Ślady po przedwojennym Alt Kohlfurt w dzisiejszym Starym Węglińcu (gm. Węgliniec, pow. zgorzelecki) to przede wszystkim pozostałości po starym cmentarzu ewangelickim, które tworzą małe lapidarium z nagrobków. 

Większość epitafiów pochodzi z mogił małych dzieci, o czym świadczą widoczne jeszcze daty urodzenia i śmierci, z reguły wskazujące na wiek XIX i początki wieku XX.