niedziela, 6 maja 2018

Mauzoleum Beckera. Jelenia Góra / Maciejowa

Mauzoleum Emila Beckera w Maciejowej (obecnie: dzielnica Jeleniej Góry) powstało w latach 1891-1902. W tutejszym parku znajdował się również pałac, który w 1965 roku został rozebrany. Do dziś zachowała się natomiast wieża widokowa z 1875 roku. 

Mauzoleum i wieża przez lata niszczały, na szczęście znaleźli się ludzie, którzy postanowili uratować parkowe obiekty. O swoich działaniach informują na facebookowej stronie Zapomniany pałac i park Maciejowa.  Dzięki ich zaangażowaniu parkowe alejki zostały oznakowane, teren wokół wieży uporządkowany, a mauzoleum zyskało nowy dach. 

Dawniej w grobowcu znajdowała się marmurowa figura Chrystusa, która została przeniesiona do miejscowego kościoła. Od 2016 roku w mauzoleum siedzi... potwór: pamiątka po nagrywanym w Maciejowej filmie Redwood. Jednak nie wszystkim potwór przypadł do gustu. W zeszłym roku został zniszczony, mimo że wejście do mauzoleum było zabezpieczone kratą. Elementy zniszczonego potwora pozostawiono jednak we wnętrzu grobowca. 

niedziela, 18 lutego 2018

Przedszkole pod lasem. Stary Węgliniec

Przedszkole w Starym Węglińcu (gmina Węgliniec, powiat zgorzelecki) do szczęściarzy nie należy. Przetarg na remont opuszczonego budynku ogłaszano sześć razy. Jak informuje regionalny  portal, w 2009 roku przedszkole zostało sprzedane firmie, która planowała wyremontować obiekt i zorganizować w nim ośrodek opiekuńczo-pielęgnacyjny dla osób starszych.
Od tego czasu stan budynku zmienia się tylko na gorsze. W 2013 roku wybuchł pożar: na miejscu znaleziono rozerwaną gaśnicę. "To był tylko wybuch, nic się nie stało, trwają czynności" - mówił Komendant Komisariatu Policji w Pieńsku. W 2015 roku historia się powtarza: przedszkole traci dach, płonie strych. 

Dzisiaj o dawnym przeznaczeniu tego miejsca świadczą kolorowe ściany, malowidła kwiatów, ptaków, postaci z bajek. W zderzeniu z gruzem i odpadającym tynkiem robi to naprawdę groteskowe wrażenie. 

czwartek, 25 stycznia 2018

Stan techniczny: do remontu. Pałac w Giebułtowie

 Pałac w Giebułtowie (gm. Mirsk, powiat lwówecki) jest wystawiony na sprzedaż. W ogłoszeniu przeczytamy "stan techniczny: do remontu". Prawdę mówiąc to bardzo eufemistyczne określenie. Budynek jest zrujnowany, a ponurym dopełnieniem ruiny są okna zasłonięte czymś, co przypomina czarne worki na śmieci. 

Barokowy pałac powstał w latach 1661-1665, a jego pierwszym właścicielem był Christoph von Uchtritz (do tego właśnie rodu należał też zamek w pobliskim Świeciu). Przebudowywano go w XVIII, XIX i XX wieku. Po wojnie do 1970 roku był użytkowany jako obiekt kolonijny.

Przed bramą na teren pałacowy ustawiono tablicę informacyjną (z inicjatywy Pro Parva Patria - Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Regionu). Możemy przeczytać, że "w trójkątnej ścianie szczytowej znajduje się bogato zdobiony owalny otwór okienny". Niestety ta informacja jest już nieaktualna - trójkątnego zwieńczenia fasady po prostu już nie ma. Tablica informuje także: "Poniżej zachowała się przeszklona loggia z balustradami". Chodzi pewnie o łukowate okno, ani to loggia, ani przeszklona. 

Giebułtowski pałac czeka na właściciela - jak tysiące podobnych dolnośląskich obiektów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś obiekt doczeka się remontu. Jeśli nie, jeszcze kilka lat i będzie po sprawie. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

W starym kinie. Łagów Lubuski

Łagów Lubuski (gm. Łagów, pow. świebodziński) słynie nie tylko z jezior, nie tylko z zamku Joannitów, ale również z Lubuskiego Lata Filmowego, corocznego festiwalu organizowanego tu od 1969 roku.

 Pokazy filmowe od początku odbywały się w kinie Świteź - aż 41 edycji festiwalu miało miejsce właśnie w tym obiekcie. Dziś kino jest opuszczone, a wydarzenia festiwalowe przeniesiono na pobliski amfiteatr oraz do ośrodka wypoczynkowego Leśnik. 

Kino opustoszało prawdopodobnie w 2010 roku. Później przez jakiś czas był tu pub. W ciągu kilku ostatnich lat budynek niszczał: widać, że zadziałał tu nie tylko czas, ale też wandale. Pomimo zniszczeń nadal zachowało się wyposażenie kinowe: jest sala, resztki ekranu, fotele, gdzieniegdzie można znaleźć taśmy filmowe, plakaty i ulotki reklamujące seanse, jakie niegdyś się tu odbywały. 

Spacer po łagowskim kinie Świteź jest jak wehikuł, dzięki któremu można cofnąć się do czasów świetności małych kin studyjnych i lokalnych. Wydaje się, że Świteź umarł śmiercią "naturalną", tak jak wiele innych małych sal kinowych, które nie miały szans w starciu z wielkimi kinami sieciowymi. 

Małe, ale niepowtarzalne kina lokalne zostały zmiażdżone przez ustandaryzowane i przewidywalne sieciówki. Niestety kino upadło nawet w miejscowości, która jest związana z kinematografią prawie od pięćdziesięciu lat... 

czwartek, 22 czerwca 2017

Krzyże pokutne w Świeciu

 W murze kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Świeciu (gm. Leśna, pow. lubański) znajdują się trzy krzyże pokutne, umieszczone po prawej stronie bramy przy wejściu na teren kościelny. 

Na pierwszym krzyżu umieszczono ryt kordu. Odkryto go dopiero w 2003 roku. Został nieco niefortunnie wmurowany w ogrodzenie, bo jego ramię częściowo zasłania przypora. 
Obok niego wmurowano drugi krzyż, ten nie posiada żadnego rytu. Został odnaleziony w 2002 roku. Na trzecim, najmniejszym krzyżu (z odłamanym trzonem) wyryto nóż. 
Prawdopodobnie z drugim krzyżem wiąże się śmierć Karla von Uechtritz, zastrzelonego przez przyjaciela 6 maja 1602 roku. 

Przy kościele znajdują się płyty nagrobne właśnie członków rodziny von Uechtritz: rodu, który od XIV do XVII wieku władał Świeciem i tutejszym zamkiem. Najstarsza z płyt nagrobnych pochodzi z 1572 roku. 
Na wewnętrznej stronie muru otaczającego kościół znajdują się natomiast niemieckie epitafia (obecnie w renowacji),  a w centralnej części dawnego cmentarza pomnik ofiar I wojny światowej. 

piątek, 16 czerwca 2017

Sępia Góra: 828 m n.p.m.

Sępia Góra (828 m n.p.m.) być może nie jest tak popularna jak pobliski  Stóg Izerski, ale nam bardzo przypadła do gustu.
Dzisiejsza nazwa wzniesienia powstała po 1945 roku z inicjatywy Komisji Ustalania Nazw Miejscowych, która zajmowała się zmianą niemieckich toponimów na polskie. Komisja spolszczyła niemiecką nazwę Geierstein. 
Jednak pierwsza - słowiańska - nazwa góry to Gajowa. Według legend było to słowiańskie miejsce kultu. Na szczycie Gajowej miał znajdować się święty gaj. Jak dotąd nie znaleziono jednak jakichkolwiek śladów, które potwierdziłyby, że Sępia Góra rzeczywiście była miejscem kultu.

Według innej legendy - bliższej naszym czasom - zbocza Sępiej Góry miały być miejscem ukrycia tajemniczych skrzyń, które w 1941 roku przewieziono z Brna do Bad Flinsberg (Świeradowa). Jednak i ta historia, jakoby ukryto tu skarby III Rzeszy, nigdy nie została potwierdzona materialnymi dowodami (jest natomiast relacja świadka). 

Na Sępią Górę prowadzą ze Świeradowa dwa szlaki: niebieski i zielony, które na początku przebiegają łącznie, potem się rozdzielają. 
Na samym szczycie znajduje się zgrupowanie skałek zwane Białym Kamieniem. 
Wchodziliśmy szlakiem niebieskim, zeszliśmy żółtym + zielonym. Czas wejścia to ok. 1,5 godziny. Niestety, na szlaku prowadzona jest... wycinka drzew, w związku z czym spory odcinek trasy dosłownie tonie w błocie, a wzdłuż niej leżą powalone kłody... :(

niedziela, 7 maja 2017

Stóg Izerski: 1105 m n.p.m.


Górujący nad Świeradowem Stóg Izerski (1105 m n.p.m.) to jeden z najwyższych izerskich szczytów. Schronisko na Stogu (1060 m n.p.m.) powstało w 1924 roku. Jego budowa została sfinansowana m.in. ze środków rodziny Schaffgotschów (właścicieli zamku Chojnik), ale inicjatorem przedsięwzięcia był niejaki Josef Siebelt. W gromadzeniu środków na budowę pomagało Reisengebirsverein (Towarzystwo Karkonoskie). 

Na tej stronie znaleźliśmy informację, że wybudowano tu również inny obiekt: schronisko młodzieżowe, w którym organizowano obozy letnie dla Hitlerjugend.

Na Stóg Izerski można dostać się szlakiem zielonym z Czerniawy lub czerwonym ze Świeradowa. Trzecia opcja to kolejka gondolowa. Nasza trasa to wjazd kolejką, podejście zielonym szlakiem na szczyt, a potem zejście do Świeradowa szlakiem czerwonym. 

środa, 3 maja 2017

Szlak Śladem Izerskich Tajemnic

Szlak Śladem Izerskich Tajemnic to wędrówka po Świeradowie i okolicach, podczas której odkrywamy najważniejsze miejsca związane z historią i krajobrazem tego miasta. Ponadto jest to gra terenowa, której celem jest odkrycie i odrysowanie ("przekalkowanie" na papier za pomocą kredki świecowej) czternastu piktogramów.  Nagrodą jest certyfikat oraz wpis do Księgi Odkrywców Gór Izerskich. Udało nam się odnaleźć wszystkie piktogramy :) Prezentujemy przewodnik po szlaku - w drogę! 

sobota, 22 kwietnia 2017

"Nierozpoznani" Magdaleny Abakanowicz. Poznań

Wczoraj, 21 kwietnia 2017 r., w wieku 87 lat zmarła Magdalena Abakanowicz, twórczyni słynnych abakanów. 

Abakany "Nierozpoznani" to największy plenerowy zespół żeliwnych tworów artystki.
Skupisko 112 dwumetrowych, bezgłowych postaci można znaleźć na poznańskiej Cytadeli. . 

[*]

piątek, 21 kwietnia 2017

Piękne plany. Pałac we Włosieniu

Pałac we Włosieniu (pow. lubański, gmina Platerówka) być może za jakiś czas zamieni się w luksusowy hotel z basenem, spa, polem golfowym i destylarnią whisky. Prace remontowe prowadzi spółka Pałac Włosień, a miejscem tym interesuje się słynna sieć hoteli Hilton. Niestety Hilton wymaga, żeby minimum 100 ha gruntów przy pałacu przeznaczono pod cele rekreacyjne. Ministerstwo nie chce jednak wyrazić zgody na wyłączenie gruntów spod użytkowania rolnego (więcej o sprawie: tutaj), wobec czego dalsze losy ruiny nie są jeszcze pewne. 

Z Hiltonem czy bez - prace trwają. Sam obiekt pozostaje w ruinie, ale zrewitalizowano już częściowo park i ogród przypałacowy. 

Pałac powstał w latach 1715-1720. Po 1945 roku został opuszczony, a wyposażenie rozszabrowano. 

W latach 70. z inicjatywy PGR Sulików pałac wyremontowano i urządzono w nim ośrodek szkoleniowy. Następnie obiekt przejął Agrokompleks "Sudety": wówczas w pałacu mieścił się hotel. Nie na długo jednak: w 1979 roku wybuchł pożar - pałac znowu opuszczono. Dopiero w 2001 roku ruina trafiła w ręce obecnego właściciela.

 Polsko-angielska Spółka Pałac Włosień powstała z inicjatywy Henryka Ostrowskiego oraz Edwarda i Richarda Heldrichów, potomków dawnych właścicieli pałacu. Trzymamy kciuki za dalsze losy tego miejsca, które może być szansą na rozwój niewielkiego Włosienia.