sobota, 11 lipca 2015

Sanatorium śmierci. Lubliniec

W ramach nazistowskiej akcji T4 w latach 1939-1944 wymordowano tysiące osób niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie. Akcję prowadzono m.in. w szpitalach psychiatrycznych - także w tym w Lublińcu. Na istniejącym do dziś, ale już nieużywanym cmentarzu należącym do szpitala, znajduje się zbiorowa mogiła 194 dzieci uśmierconych w Lublińcu. Co prawda są tam też groby przed i powojennych pacjentów psychiatryka, ale dziś chcę opowiedzieć przede wszystkim o tych dzieciach. 

Akcją T4 w Lublińcu kierował Ernst Buchalik, ale dzieci kwalifikowała Elisabeth Hecker. Dzieci przywożono tutaj przymusowo, często bez zgody rodziców. Mówiono im, że jadą do sanatorium... Początkowo trafiały do oddziału A, znajdującego się w zamku. Tam Hecker decydowała o losie każdego dziecka - te, które uznała za upośledzone umysłowo lub fizycznie "bezwartościowe", kierowała do oddziału B, kierowanego przez Buchalika. 

Dzieci były kierowane na pneumoencefalografię, polegającą na spuszczeniu z mózgu części płynu mózgowo-rdzeniowego i zastąpieniu go powietrzem - dzięki temu można było wykonać kontrastowe zdjęcie rentgenowskie. Zabieg był bardzo bolesny. "Leczenie" małych pacjentów polegało na podawaniu im podwyższonych dawek luminalu.
Pierwszą reakcją było osłabienie i otępienie, potem pojawiały się wymioty, gorączka, torsje, czerwona piana na ustach, letarg. Śmierć następowała dopiero po jakimś czasie - dzięki temu można było fałszować dokumentację i podawać inną przyczynę zgonu.

Dzieci umierały w męczarniach na oczach swoich jeszcze żyjących koleżanek i kolegów z lublinieckiego sanatorium śmierci. Zdarzało się, że konały na podłodze, nie będąc w stanie doczołgać się do łózka. Po zgonie były grzebane na przyszpitalnym cmentarzu, gdzie dziś znajduje się zbiorowa mogiła. Niektórym preparowano mózgi i wysyłano do badania do Instytutu Neurologii w Breslau (Wrocław).

A co się stało z Buchalikiem i Hecker po wojnie? Oboje nie zostali rozliczeni ze swojej zbrodni. On prowadził prywatną klinikę psychiatryczną, ona zajmowała się psychiatrią dziecięcą...


Cmentarz z grobami pacjentów szpitala psychiatrycznego nie znajduje się na terenie placówki. Jest położony nieco dalej, przy ul. Sportowej, za Kauflandem. 

Niektóre groby już się zapadają... 

Na kilku mogiłach datę urodzin i śmierci zastępuje po prostu numer.  


Zbiorowa mogiła dzieci uśmierconych w Lublińcu. Podana liczba jest zaniżona - otrutych luminalem było ponad 200 małych "pacjentów". 


Hotel Zamek Lubliniec. W czasie wojny mieścił się tutaj oddział A, w który Hecker selekcjonowała dzieci i wysyłała te "niepełnowartościowe" na śmierć w oddziale B.

Tablica opisująca historię zamku (dziś hotelu) nie uwzględnia wojennej historii tego miejsca... 

20 komentarzy:

  1. czy na teren cmentarza da się wejść ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można tam wejść - to okolice ulicy Spokojnej, na tyłach szpitala psychiatrycznego, ale już poza jego terenem.

      Usuń
  2. Te groby należą głównie do kobiet

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy zdjęcie na którym widnieje tablica z informacją o żołnierzach radzieckich 'wyzwolicielach' jest aktualne? Taki napis wisi w 2016 roku?! Jeśli tak, to jestem wstrząśnięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem z Lublińca. .. dziekuję za info. .. jutro tam pojade i sprawdzę. ... tez jestem zaskoczony. ...

      Usuń
    2. Nie była byś ,,wstrząśnięta,, bo Adolf wykużił by w fajfce twoich dziadków gdyby nie sowieci, a yankesi, Zabojady i Herbaciarze mieli nas w życi , gąsko nieokrzesana .....

      Usuń
    3. Aleksandro, zdjęcia zostały zrobione w lipcu 2015 roku - wtedy wisiała tam ta tablica. Mieczysławie, byłeś?

      Usuń
  4. Bardzo się "cieszę" że Frau HECKER i Herr BUCHALIK mogli po tym całym zdarzeniu prowadzić normalne życie. Czasami trudno sobie wyobrazić jak to jest możliwe że nie dotkła tych śmieci sprawiedliwość ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponure miejsce z tragedią wojny w tle,nie wiele się zmieniło przez ostatnie 40 lat /gdy byłem tam po raz pierwszy/jedynie 14 pojedyńczych grobów wspomnianych żołnierzy zostało usunięte i postawiono tylko tablicę. Widoczny też większy porządek. Mieszkaniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ponure... Wychodziłam z terenu tego cmentarza prawie biegiem, jest tam coś niepokojącego.

      Usuń
  6. jestem po przeczytaniu tego artykulu i lzy plyna mu ciurkiem nie chce mi sie w to wierzyc.. powiedzcie mi czy jest mozliwosc zebrania jakiś pieniazkow na np odnowe tych grobow czy chociaz na posprzatanie ??? co myslicie ?? to jest nasz mysle obowiazek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zadzwonić do władz aktualnego szpitala. Co roku Harcerze sprzątają i dbają o wygląd cmentarza. Sam bywałem tam dość często bo mieszam blisko w blokach. Widok jest bardzo przygnębiający. Cisza i spokój daje do myślenia. Biedne dzieci. Pieprzeni Lekarze od siedmiu boleści mam nadzieję że HECKER i BUCHALIK smażą się w piekle

      Usuń
    2. Tu jest jej zyciorys-iwspomnienia o pracy w Lublincu-https://de.wikipedia.org/wiki/Elisabeth_Hecker

      Usuń
    3. Może władze Lublińca mogłyby wspomóc jakąś akcję na rzecz cmentarza? Nie jesteśmy pewni, bo nie jesteśmy z Lublińca...

      Usuń
  7. Od 1965rok do 1974 bylo przeprowadzane dochodzenie przeciwko lekarzom i pielegniarzom przez prokurature Dortmund.Ja osobiscie spodkaem sie z bylem pacjentem na ktorum byly dokonywane te zabiegi.przezyl to ale pozostal uposledzony.Meszczyzna ten byl jako swiadek przesuchiwany i odwiedzil nasz dom poniewaz dziadek w czasie wojny byl pielegniarzem w tym szpitalu. Rafal

    OdpowiedzUsuń