niedziela, 7 lutego 2016

Powódź błotna. Tragedia w kopalni miedzi w Iwinach

13 grudnia 1967 to dla mieszkańców Iwin (pow. bolesławiecki, gmina Warta Bolesławiecka) tragiczna data. Krótko po 3:00 w nocy wioskę zaczęło zalewać błoto - odpady powstałe w wyniku wydobycia miedzi, zgromadzone w zbiorniku poflotacyjnym na terenie Zakładów Górniczych "Konrad". Grobla zbiornika pękła, a lawina błota potoczyła się w kierunku Iwin. Zginęło 18 osób, a ponad 500 zostało poszkodowanych. 

Wyrwani ze snu mieszkańcy zaczęli uciekać przed wielką masą szlamu. Nie wszyscy jednak zdążyli. Jeden z mężczyzn wrócił do domu po swoją córkę. Nie udało mu się. Córka zginęła, ciało ojca porwał nurt i poniósł kilka kilometrów dalej. Ciało odnaleziono po dziesięciu dniach. Inni nie mogli wydostać się z domów, bo fala wybijała ona i wlewała się do wnętrza. Ginęły całe rodziny, małżeństwa z dziećmi. Pewnym rodzicom niemowlę wypadło z becika. Oni przeżyli, ono już nie... O tych przypadkach możecie przeczytać w artykule Utopieni w błocie

O tym, jak potężna była lawina błota, świadczą szkody, jakie wyrządziła. Osiągała momentami nawet 20 metrów wysokości. Zalewała domy i pomieszczenia gospodarcze, zabierając ze sobą ludzi i zwierzęta. Łamała słupy energetyczne i drzewa, porywała wagony z urobkiem, wyginała tory kolejowe. Po tragedii cała wieś była pokryta szlamem. Trzeba było pochować zmarłych i zacząć odbudowę zrujnowanych domów...
Przed sądem stanęło sześć osób, m.in. projektant tamy i kierownik budowy. Zostali skazani na karę wiezienia, a po kilku miesiącach wypuszczeni. Uznano, że nie mogli zapobiec katastrofie. 

Zakłady Górnicze "Konrad" należały do KGHM. Wydobywano tu miedź, korzystając z poniemieckich szybów K I oraz K II. Zakład zatrudniał ponad 3 000 pracowników. Kopalnię zamknięto w 1989 roku. Zostały po niej ruiny działu przeróbki rud. W halach ruda podlegała kruszeniu, mieleniu, flotacji i suszeniu, a następnie była transportowana do huty w Legnicy. 

Oprócz tej hali dotarliśmy też w inne miejsca związane z górnictwem w Iwinach. Do nich należy kapliczka z figurą patronki górników, św. Barbary, oraz zabetonowany szyb K I, z którego wystaje zalane do połowy betonem koło wyciągowe. Nie mogliśmy ominąć cmentarza - to tu leżą ofiary katastrofy, niektóre w rodzinnych mogiłach... 



Hala flotacji, czyli oczyszczania wydobywanej miedzi. Uboczne produkty flotacji gromadzone w zbiorniku poflotacyjnym zalały w 1967 roku Iwiny. 


Hala młynów kulowych. 

 






W tej hali gromadzono rudę przed przetransportowaniem jej do młynów.  


Kapliczka patronki górników za dawną bramą wjazdową.  


Zabetonowany szyb K I 






2 komentarze: